Nieco to dziwne, i nie chodzi nawet o to, co tam piszą w tej futurologii giełdowej, ale ze piszą, tak jakby szykowali jakąś światową pigułę informacyjną o gniocie, może szykują jakiś zaciąg leszcza na obcym rynku, bo jak konwersję odpalą to komuś będą musieli trochę jej wcisnąć … a może szykują jakąś wrzutkę walorów z konwersji Aborygenom na giełdę w Montrealu ;)