Idź już spać... idź... atencjuszu. Uwolnij nas od swojej boskiej osoby... Poklaskać ci? Postepować? Wybacz ale my, tutejszy motłoch, nie przygotwaliśmy repertuaru artystycznego na twoje "odejście". Chociaż gdybyś się wstrzymał do poniedziałku, to naruchamy jakichś połykaczy ognia, przygotuje się jakąś woltyżerkę i załatwi się jakiegoś standup'era, żeby w dowcipnej i życzliwej manierze, jajcarsko podsumował Twój krzyż pański na 4Mass.