Zaczęła się nowa wojna energetyczna i tak to chyba trzeba nazwać. Wszystko zaczyna się od dolara. Poprzez drukowanie na potęgę ściąga się haracz z całego świata i transferuje zarobek do nielicznej grupy beneficjentów w Usa. Teraz Rosja poprzez gaz a Chiny poprzez węgiel i stal chcą się odegrać. Chiny zmniejszyły produkcje stali w skutek czego cena rudy poleciała z górki na pazurki. Bije to w pierwszej kolejności w Australię .Jednocześnie Chińczycy zakładają limity cenowe u siebie żeby cena nie poszybowala. A w Europie produkcja i zapotrzebowanie rekordowe. Jak największy producent na świecie zmniejszy produkcje i nie będzie odpowiedniej ilości importu stali m. in. do Polski to cena zI II k br będzie przebita wielokrotnie. Do tego dochodzi inflacja, ceny energii i węgla koksującego.I tu dochodzimy do bowimu który przy tej cenie akcji za III k. będzie miał c/z 1.2 i świetne perspektywy w Polsce na 2022, przeciwnie do przewidywań rynku który stawia na lawinowy spadek zysku netto , jak w przypadku Mercatora.