Odnoszę wrażenie, że ktoś tam dostał za zadanie wymyślić jakąś nową, krótką nazwę, ale zapomniał o tym i zorientował się na 5 minut przed prezentacją dla zarządu. I nie zdążył sobie choćby zadać pytania jak ludzie będą to odmieniać. Wystarczyło sobie pomyśleć jak zabrzmi „ej skocz no do [odmieniona nazwa] po mleko”. I tak jak „Żabki”/„Biedry”/„Lidla”/„Dino” czy nawet ich dotychczasowego „Groszka” pasuje to „Stąd” w ogóle nie gra.