Obróciłem na L w środę.
Czekam na min 2210. Jak tam dojdziemy, to się zobaczy (co dalej).
Jeżeli wyjdziemy nad 2200, ale nie przebijemy 2210-20, to będę wróżył cofkę na 2130.
Jeżeli przebijemy, to miałbym marzenie o 2285.
Może się jeszcze zdarzyć, że nawet nie liźniemy 2200. Wtedy, pewnie łobruci mnie pewnie w okolicach 2160-50, z zasięgiem 2130.
Takie oto plany mam i będę ich bronił obiema ręcami.