Od roku nie było żadnej poważniejszej korekty, więc się należała jak psu micha. Na razie puszczają STOP-LOSSy i co niektórym zwieracze. Jeszcze nie ma dramatu, ale jak to na giełdzie, trzeba trzymać rękę na pulsie. Można próbować wyskoczyć i wejść przy odbiciu, jednak to spółka o stosunkowo małej płynności, łatwa do spekuły, więc pociąg może szybko odjechać i nie zatrzymuje się na każdej stacji. Przyszły tydzień powinien rozjaśnić kierunek trendu.