Wspomnicie moje słowa, a może raczej nie wspomnicie, bo będzie wam niesmak :)
Paru raptusiewiczów zawsze kupi, co sugeruje wzrosty, hm..., ale o prawdziwej grze ceny akcji, będzie mówić można dopiero, gdy spółka pokaże WYNIKI pomniejszone o koszty. Ile na to potrzeba czasu, rok? półtora? Większego ruchu w górę, niż do 0,45 groszy nie widzę. Bo kto po 2 latach mrożenia kapitałku, potrzyma jeszcze z rok ? Tylko imbecyl.