Zastanawiam się, czy piszący na forach giełdowych to reprezentatywna próbka polskiego społeczeństwa czy wyjątkowa kumulacja ignorantów (żeby nie napisać d*bili). Nie rozróżniają Zarządu od Rady Nadzorczej, wirusa od bakterii, szczepionki od lekarstwa. Nie są zainteresowani przeczytaniem podawanych na tacy informacji a jeśli już to robią, to nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Zgroza :-(