Spółka jest nadmiernie zadłużona. Jedynym skutecznym i trwałym zjawiskiem ratującym sytuację byłoby organiczne podniesienie się z kolan, nie zaś pojedyncze zastrzyki gotówki.
Ponadto, posiadasz nieruchomość, której możliwość zagospodarowania na dziś, bez ponoszenia większych nakładów, ogranicza się do dzierżawy tego majątku Robsowi. Samo posiadanie nieruchomości nikogo nie uszczęśliwi, dopiero pożytki z tego płynące. Nie sądzę, aby łatwo i szybko przyszło nabywcy takiej nieruchomości znaleźć dla niej inne, nowe zastosowanie.
Dodatkowo, w umowach kredytowych / leasingowych Robs na pewno posiada klauzule ograniczające możliwość dalszego zadłużania. Wyleasingowanie sprzedanej nieruchomości, to nic innego jak zaciągnięcie dodatkowego zadłużenia, które wymaga obsługi. Obecni wierzyciele na pewno oczekiwaliby aby znacząca część środków z takiej sprzedaży posłużyła przedpłacie ich ekspozycji.
Sytuacja jest bardzo patowa. Szkoda.