Jaki rabat finalnie wygeneruja na back to school to tylko zarzad bedzie wiedzial. Jak sie da 10% na towary ktore najbardziej sie sprzedają,a 40% na inne produkty to sie moze okazać ze dla spolki to byl okres z mniejszymi rabatami niz rok temu. Równie dobrze może byc nawet odwrot. Ale nie siejcie zamętu ze dzieje sie cos niezwykłego. Tak jest co roku. Nie ma mowy o pierwszych cenach pod koniec sierpnia. To sa jakies farmazony.