Jeśli zaległego podatku jest kilkanaście mln, to uśredniając można przyjąć, że ewentualna zapłata pochłonie więcej niż roczny zysk. Spółka i tak nie jest wzorcem do naśladowania jeśli chodzi o płynność - wolnej gotówki brak, a zadłużenie krótkoterminowe horrendalne, więc dziwi mnie stwierdzenie prezesa jakoby "wydana decyzja nie zagrażała bieżącej działalności Spółki". Co działania US mogą zrobić z notowaniami spółki można zaobserwować na Drop'ie.
A z drugiej strony... kilkanaście mln podatku oznacza, że gdzieś musiało być kilkadziesiąt mln zysku, no tylko właśnie, gdzie był ten zysk?!?