Potencjał jest,aby zlecieć niżej.
Zatrzyma się poniżej jednego zeta.
Później będzie odwrót i mozolne wyciąganie za uszy przez dwa trzy lata,powiedzmy do trzech zeta jak poprzednio.
Następnie kolejne skarmienie leszcza do jednego zeta i tak w kółko aż wszystkie skarbonki niedzielnych inwestorów będą puste.
Na szczęście to się nigdy nie kończy,bo kolejne pokolenia idiotów szukają szczęścia na typowo spekulacyjnych spółkach.
I tak się to jakoś kręci.