Trochę nakarmili mnie ostatnio. Kapitalizacja znowu spadła do 23 milionów.
20 tysięcy akcji (mniej niż 100 tysięcy złotych) przemielone przez nieco ponad tydzień uwaliło kurs o ponad 10%.
Pytanie do sprzedających: czy ktoś z was znalazł jakiekolwiek fundamentalne uzasadnienie, by sprzedawać akcje w takiej cenie? Choć bardziej interesujący jest brak popytu.
Dzisiejsze zlecenia dziwne - sprzedaż na określonym poziomie + jedna akcja ze zlecenia poniżej.
Czas zakopać akcje i czekać albo na niższe, albo na wyższe poziomy.