Mówisz o tych 40 mln kredytów przy 700 mln sprzedaży i 125 mln kapitałów własnych. ???. Co to za zadłużenie. Spółka wie co robi, ma super marketing i gigantyczną dynamikę sprzedaży. Ma też z tyłu głowy Czechowicza, który nie po to inwestował żeby stracić i w razie czego pomoże. Inna sprawa, że ktoś faktycznie dołuje kurs i nie koniecznie chce żeby rosło, choć parametry na to wskazują. Wycena 500 mln przy spółce z taką dynamiką, fajną obsługą, nowoczesnym marketingiem i szerokim asortymentem to bardzo niska wycena. Oczywiście trzeba brać pod uwagę tych co sypią i dlatego warto łapać w dołkach, ale na długi termin - nie ma bata, musi zaskoczyć.