Zerknijcie co np dzieję się na spółce, która zowie się Gant. Jest to bankrut pełną gębą, nie płaci na czas swoich zobowiązań( odsetki z obligacji, po czym milczy), emisja obligacji goni emisję, straty wręcz kolosalne, ale to nic kurs zachowuję się wręcz odwrotnie. Tymczasem "u nas" takie ambitne plany, najgorsze wydawałoby się za nami, o ile tak w ogóle można mówić, i co? a no jedno wielkie GÓWNO. Jeśli to jest walka na wykończenie, to obrany kierunek jest jak najbardziej właściwy.........