Maciej Wandzel, przewodniczący rady nadzorczej Próchnika i prezes Soho Development (spółka ta ma pośrednio 28,6 proc. akcji Próchnika), miał zaproponować głównym akcjonariuszom Vistuli połączenie z tą odzieżowo- jubilerską grupą.
Oferta została jednak odrzucona.
Z naszych informacji wynika, że mówi się o możliwym przejęciu Próchnika także przez Bytom.
Takie rozwiązanie sugerują niektóre fundusze zaangażowane w tę spółkę, od trzech lat mocno poprawiającą wyniki i mocno cenioną przez inwestorów.
- Gdyby zaoferowano Bytomiowi kupno sporego pakietu akcji Próchnika z dyskontem wobec ceny rynkowej, to przy naszej obecnej, oficjalnie dostępnej wiedzy na temat tej firmy nie skusilibyśmy się.
Moim zdaniem z ewentualną transakcją wiązałoby się zbyt duże ryzyko.
Na razie koncept Próchnika, plasującego się jako tańszy i mniej modowy Rage Age (spółka zależna Próchnika oferująca ekskluzywną odzież – red.), nie sprawdza się i firma nie generuje gotówki - mówi Michał Wójcik, prezes Bytomia.
- My szukamy raczej podmiotu, który funkcjonowałby w bardziej popularnym, a więc wartościowo największym, segmencie formalno-casualowej odzieży męskiej – dodaje.
- Nie przemawia do mnie koncepcja odzieży Próchnika oparta na patriotyzmie. Nie widzę dużych szans na rozwój spółki w tym modelu. Aby Próchnik stał się interesującym podmiotem, musiałby mocno zmodyfikować swój koncept - dodaje jeden z przedstawicieli branży.
Analitycy wskazują, że dla przejmującego Próchnika sporym ryzykiem są słaba i nietransparentna sprawozdawczość tej firmy oraz mało powtarzalne wyniki.
- Wątpliwości budzą chociażby ostatnie nadzwyczajnie duże spadki kosztów funkcjonowania czy ogromne wahania marży brutto. Na razie rynek nie zna też dokładnych parametrów efektywności sprzedaży samego Próchnika jak i Rage Age - mówi jeden z analityków.
http://www.parkiet.com/artykul/1439731-Prochnik-chce-mariazu-z-Vistula.html