tak jak któryś z forumowiczów stwierdził. Kłapać jadaczkami to pierwsi. Takie wpisy bezrozumne świadczą o totalnym braku pojęcia o procedurach i procesie sądowym w ogóle, a w szczególe, o procesie dotyczącym zaskarżenia uchwały. Co, skarżący powie sądowi, że go inni akcjonariusze popierają bo się zrzucają na koszty? ha ha ha. Złoży pozew skarżący, ze swoich akcji, a nie cudzych, a w szczególe z akcji, które zgłosiły sprzeciw. Inne akcje sprzeciwu nie zgłosiły więc są wolne dla sądu jak pingpong. Tak więc, owszem, zwieracze puszczają, ale na pewno nie mnie. Będzie tak jak przewidywałem. Skarżący uchwałę pozostanie sam na placu boju. Sił i środków może mu wystarczy na złożenie pozwu. Żadne rakiety, odpały, zwieracze, szczekacze, płaczki, indolenci, pajace forumowe mu nie pomogą. A sprawa, moim zdaniem i tak przegrana.