Może jeszcze za wcześnie, by mówić, że pojawia nam się na czole narośl rogowa i będziemy mieli jednorożca, ale bot rozwija się bardzo dobrze. Najważniejsze jest pomyślne wejście na rynki zagraniczne, gdzie korzystają z niego m.in. duzi detaliści, w tym z ważnej branży modowej, którzy zaczęli od używania bota na rynku polskim. Sprawdzamy bota w boju za granicą i jeśli złapie taką trakcję jak w Polsce, to może powstać konieczność pozyskania zewnętrznych inwestorów, by sfinansować dalszą ekspansję i rozwój — mówi Michał Paschalis-Jakubowicz, wiceprezes Grupy K2.