Powiem szczerze, że nie rozumiem po co jest prowadzona co jakiś czas akcja zwalania kursu w przypadku kiedy brakuje obrotów i co za tym idzie naiwnych do oddawania akcji. Może ktoś liczy, że podaż zniechęconych się jednak pojawi, ale w świetle pojawiających się coraz częściej analiz mówiących co innego, niż życzy sobie zbieracz wydaje się, że specjalnie już się nie obłowi...chociaż z drugiej strony w Polsce jest wszystko możliwe.