Przecież od dawna w UrsusBusie hula wiatr i nic się nie dzieje....przepadł kontrakt z NCBIR i teraz nawet pies z kulawą nogą sie tym nie interesuje. Inwestor z kasą woli kupić znak towarowy i know-how za śmieszne pieniądze po upadłości niż babrać się z długami Ursusa. Tutaj nie ma samarytanina , biznes to biznes - kiedy zbiera się RADA WIERZYCIELI? zobaczymy co oni na to wszystko.....16 traktorków miesięcznie nie pokrywa nawet kosztów działalności , zwykły dealer regionalny sprzedaje więcej w miesiacu niż cały URSUS. Nie ma autobusów, nie ma przyczep, nie ma sprzedazy, pracownicy odeszli i ciagle odchodza....tu chyba tylko cud, albo ....likwidacyjna