Moje subiektywne zdanie i pewna informacja o problemach firmy:
1. Zatowarowanie CCC i HP. W CCC buty są poprostu słabe, takie o. Nie chodzi o jakość, a o atrakcyjność dla klienta. Nie jest to ani konkurencja dla półpremium jak Ryłko i Kazar, ani dla najtańszych butów chińskich z neta. Mam wrażenie, że jest tam taki towar jaki modelowo prezesowi wychodzi na wysokomarżowy. Tylko, że marże osiąga się nie jak się wystawi cenę, tylko jak ktoś coś kupi. To wszystko jest podszyte pewną arogancją prezesa, który traktuje polskiego konsumenta jako ciągle biedaka na dorobku ( te teksty, że Polak nie odróżnia marek i można mu wcisnąć coś z koniem w logo i wierzy, że to wyższa półka). Nie mówię, że ten towar to śmieci, ale jest poprostu średnio atrakcyjny. Half Price to nie są żadne światowe marki, tylko też to co nawinęło się. Ok. kupisz tam przyzwoitą koszulkę, koszulę, ale żeby koncept offpirce miał sens musisz dawać ludziom poczucie, że kupiąc coś za 300 zł otrzymali coś o wartości 1000 zł. Jenny fairy i reebok takiego poczucia nie da. W innym wypadku HP staje się konkurencją LPP, do której ten koncept jako sklep poprostu nie ma podjazdu. Póki co HP ma wszystkie wady offprice, ale żadnych zalet tego konceptu. Jak mam kupić kurtkę w identycznej cenie jak w reserved, to pójdę tam, bo nie ma tam tego "piętna" wyprzedaży, a jest jakaś namiastka ekskluzywności - wiem że to iluzje, ale tak myśli konsument.
2. Dyscyplina kosztowa, która przerodziła się w terror kosztowy. Zwolniono masę ludzi, jakakolwiek reklamacja zamówienia z modivo to dzisiaj droga przez mękę. Nie dodzwonisz się, nikt nie odpisze ci na maila. Po wpadce tego rodzaju jestem pewien, że dużo ludzi porzuciło zakupy przez tę platformę. Ok, zalando nie jest lepsze, ale dzisiaj jest 1000 innych opcji, w tym jakieś małe "kraftowe" sklepiki, gdzie konsument jest dopieszczony.
3. Obsługa w CCC. Kolejki przy kasach to nie jest oblężenie na towar ccc, tylko powolna obsługa, brak wiedzy pracowników, gadanie o "goldach", to ludzi wkurza, przez to ludzie nie wracają.
Pocieszające jest to, że pkt. 1 został przyjęty do świadomości kierownictwa firmy. Oczywiście od świadomości to realizacji musi minąć pare kwartałów. 2 i 3 jest sygnalizowana, przez podwładnych, ale jeszcze nie przebiło się przez ego DM.
Miłek nie jest nieudacznikiem. To naprawdę topka biznesu w Europie. Tak naprawdę to że wyratował firmę w latach 2023 i 2024 to jego większy sukces, niż samo założenie tej sieci. Ale musi sam pogodzić się ze świadomością, że to nie jest tak, że zna prawdę objawioną, wie co się będzie sprzedawać, a co nie. Czasem trzeba odpuścić, powiedzieć sobie "wiem, że nic nie wiem" i otworzyć głowę.