"Zapytam jeszcze raz. Co CFG z tego ma?"
Umowy handlowe są poufne, ale można założyć, że aż do zwrotu kosztów większość kasy idzie do producenta, później może zarabiać CFG oraz drugi wydawca Surefire. Ten drugi wydawca siedzi w tym segmencie gier więc taka relacja jest na plus. Jeżeli Spellsword utrzyma zainteresowanie i oceny to będzie można powiedzieć, że CFG zadebiutowało w obszarze strategii karcianych / roguelike. Nie jest to info, które ma zatrząść kursem, ale kierunek, który moim zdaniem został pominięty przez grupę Playwaya, a pasuje idealnie do "DNA" CreativeForge. Teraz PLW myśli o wejściu w mobilki, a co będzie robione pod mobilki, przecież nie symulatory?