A złoty wobec dolara to się umacnia czy osłabia? Jeśli w czerwcu był w okolicach 3,70 a teraz za dolara trzeba zapłacić 4,00 to jak to jest? Przecież rosnący dolar powinien służyć eksporterowi.
Problem w tym, że to wyświechtana bajka: "złoty musi być słaby bo to zwiększa konkurencję i zysk polskiego eksportu". Tak by może i było gdyby polskie firmy wykorzystywały polskie półprodukty i surowce. A gdzie Amica kupuje stal, elektronikę? I robi to za złotówki? A ceny energii? Też mamy niskie bo za złotówki?