Za dużo tu pływa obżartych , grubych leszczy , które czekają na wyższych piętrach aby skoczyć. Najpierw trzeba je po kolei zahaczyć , wyciągnąć na piasek i mocno przydusić kolanem aż się porządnie wyproznią. Następnie głodne wrzucamy z powrotem do wody aby po czasie znów zaczęły żerować. I wtedy zaczynamy jazdę.