No teraz to już tylko czekać nam pozostało na zmiłowanie, tylko nie wiadomo ile i z jakim skutkiem. Ewentualnie dobierać , jak kto ma za co. Mogę już wszystko zrozumieć, ale jak wytłumaczyć fakt że spółka w 2010r mając gorsze wyniki 'stała" po 3-3,50zł, w 2011r ze sprzedażą czy zyskiem było jeszcze gorzej a kurs i tak średnio po 1,5-2zł. Teraz , kiedy mamy znaczącą poprawę sprzedaży i zyskowności - kurs.... 0,99zł!!! O co tu chodzi??? Może wreszcie pora zainteresować tymi 'cudami" kursowymi KNF?