Zdecydowanie winnym stanu polskiej energetyki i wyceny spółek energetycznych jest Tchórzewski. Jest winny marnotrawstwa pieniędzy - przesuwanych na przekupstwo wyborcze Górnego Śląska (kłamliwie nazywane ratowaniem górnictwa), na kościół i Rydzyka, na zatrudnianie tysięcy znajomków, ich rodzin i partyjnych spadów, a także karuzeli kadrowej z gigantycznym funduszem odpraw, na dofinansowanie pro pisowskich mediów i programów wyborczej korupcji. Jest winny systematycznego wygaszenia energetyki odnawialnej (teraz w panice odtwarzanej) i wzrostu opłat za emisję CO2. To człowiek, który nie ma innych zasług, niż wsparcie partyjnej polityki korupcji wyborczej. Tylko dzięki jednemu "szeregowemu posłowi" jest nienaruszalny, a powinien za całokształt już dawno być osądzony i skazany.