W Sofii ostatnie transakcje były w piątek i wtedy kurs podskoczył do 0,20. Pon., wt. i środa były tam bez handlu. Natomiast przeliczając tamtejszą cenę na złotówki po oficjalnym kursie, wychodzi 0,44 zł. W Sofii arkusz zleceń jest jeszcze bardziej dziurawy niż w Warszawie.
Biorąc na logikę to w najbliższym czasie kurs powinien nieco odbić i wrócić powyżej 0,40 zł. Możliwe też i dalsze wzrosty ale przewiduję je w nieco dłuższej perspektywie.