Aż chciało by się wspomnieć historię poprzednika. Cofnijmy się o parę lat..Biogazownia w Skrzatuszu była już na ukończeniu, wieloletnia inwestycja za grube miliony. A kurs jak zaczarowany spadał. I wszyscy się dziwili dlaczego? Przecież takie perspektywy, teraz (po uruchomieniu) będziemy wreszcie zarabiać. A rynek (kurs) swoje. Ot taka dygresja. Może dłużsi akcjonariusze lepiej tamtą atmosferę (2011 rok?)opiszą.