Nie jestem jakimś giełdowym tuzem, nie jestem wybitnym znawcą tematu i być może wielu z was będzie miało więcej do powiedzenia niż ja w temacie c/z itp. Zainwestowałem wolne środki w akcje atona wiedząc, że problem "śmieciowy" w skali globalnej narasta. Jest tylko kwestią czasu, kiedy powstaną problemy z ich składowaniem, utylizacją, a opłaty "śmieciowe" zaczną rosnąć niebotycznie. Z tego powodu jestem spokojny o swój pakiecik, a ponieważ starcza mi na chleb i nie muszę w chwili obecnej realizować straty. Nadejdzie czas, kiedy technologie atona zaczną być dostrzegane i wykorzystywane w praktyce. Dlatego też cierpliwie i spokojnie czekam, czy to będzie 3 miesiące, czy może rok. Życzę tego spokoju i cierpliwości również Wam drodzy koledzy, a miejmy nadzieję, że zostaną one wynagrodzone.