Czy to ten "największy polski spekulant", celebryta, który szortował spółkę, ktora do dnia dzisiejszego nie weszła jeszcze na giełdę?
Moim zdaniem ludzie, którzy sami zabiegają by być na świeczniku, a to robi Zaorski, muszą się liczyć z tym, że w dzisiejszych czasach w świecie social mediów ich życie prywatne będzie upubliczniane.
Zresztą, spekulacja to nie biznes, moim zdaniem to szukanie naiwnych i głupszych od siebie. Social media w tym pomagają, a Zaorski oprócz tematów związanych ze swoją działalnością wstawia tam również te prywatne.
Kij ma dwa końce.