W zasadzie to faktycznie ten prezes to prawie wilk z wall street. Handluje groszówkami tylko skala się troche nie zgadza. Makler który dostał obsługę tego skupu chyba popluł monitor jak przeczytał regulamin a teraz bidula patrzy na to co się dzieje i cicho popiskuje z bólu egzystencjalnego. Marzył o wall street a spotkał na swojej drodze indate...