bo jeśli nikt nie odpowie na zaproszenie, czy tam potem wezwanie po 35 złotych, to spółka albo może poczekać aż kurs spadnie, albo podwyższyć cenę, co to za filozofia? ale jak tutaj pojawiają się głosy, że to uczciwa cena, to raczej nie ma co oczekiwać, że akcjonariat się nie ugnie. sami jesteśmy sobie winni, że nie doprowadziliśmy kursu do sensowniejszych poziomów, za słabi byliśmy.