Mam w zapasie na ciężkie czasy spółeczkę, nie reaguje na zmiany rynku, którą można łatwo spekulacyjnie wywindować w kosmos. Sam osobiście ciągnąłem ją z 16 groszy do 58 a potem tygodniami osuwała się bez obrotów do 35groszy. Papier łatwy, ponieważ prawie nie ma tam ulicy. Niestety nie mam teraz wolnej kasy, jeżeli Ty masz to mozesz pomyśleć. Spółka zajmuje się tym samym co my, handluje na giełdzie. ;) Jest kompletnie zapomniana, ulica może mieć maksymalnie 50tys papierów a może nawet mniej... mają dochody wtedy gdy sprzedadzą papier, więc puki co niewielkie straty. Można zadzwonić do prezesa i pogadać, albo spotkać się, też kupił trochę papieru, ale on musi zawsze podawać infa. ;)) (BPI)
Jestem szczery, podrzucę inny papier bardzo chętnie, ale gdy skończę kupować, sorry ale mój interes jest dla mnie najważniejszy. ;)