Tja..., wiesci o tzw.grupie kapitałowej z Kataru pochodzą od chłopców z Agencji BW, którzy deptali po piętach katarczykom. Na spotkaniu z prezesami Pagedu, które odbyło się barze "Wydmuszka" , na którym byli agenci Tomek, Kuna i Żagiel, nie udało się przekonać Katarczyków do zakupu pakietu większościowego po 40złociszy za walor. Wobec takiego obrotu sprawy, sytuację ratował Sztyrlic z J23, którzy zorganizowali szybki transport Cesną w rejon zatoki perskiej z miedzy-lądowaniem w Ryzymie. Tam też katarczycy skorzystali z zaproszenia Berlusconiego na "małe" bunga-bunga. Jak czytamy w raporcie od J23, w imprezę bunga-bunga, była zaangażowana grupa dziewcząt, która "Masa" skierował na jesienny wypoczynek do Rzymu.
Po zakończeniu imprezy Katarczycy odlecieli do domciu.
I tyle w temacie.
Pozdro.