Ale o jakiej konkurencyjność SF ty mówisz? W czym SF konkuruje i jest zagrożeniem dla innych spółek gamingowych? Inne spółki gamingowe wydają gry, podczas gdy SF zbiera: dotacje, zaliczki, umowy i umowy "wstępne", ulgi, badania i"protesty" od decyzji. Kto i czego ma niby obawiać się ze strony SF? Myślisz, że te malutkie umowy z Nacon SF ma na wyłączność i trudno je zdobyć? Połowa gamingu je ma. Może umowy na e-learning? Zaliczka od Koch Media? Kto jej nie ma... A jakie sukcesy na kontach mają te krzaki VR i MobileFabric? O jakim yy sukcesie mówisz?