Niektórzy po prostu nie potrafią zrozumieć, że mimo sporych strat, nie zamierzam przestać wieszać psów na spółce i nie zaczne jej nagle chwalić licząc na wzrost, bo cenie sobie uczciwość. Komentuje na SF może od miesiąca i to tylko wtedy, kiedy się zdenerwuje, a to przychodzi falami. SF spada od 4 miesięcy bez niczyjej pomocy. Większość tutaj zaklina rzeczywistość licząc na cud, bo zainwestowali duże pieniądze.