Opylą, opylą. Jak nie będą mogli sprzedać tych tysięcy akcji, których nikt nie chce kupić to i cena spadnie. Takie jest prawo popytu i podaży ale co niektórzy naganiacze i zaklinacze wzrostów mają tak przeżarty mózg, że tego nie rozumieją albo są tak zaślepieni, że marzy im się "gorączka złota" na BDG.