Nie jesteś sam, swoją drogą fajnie sobie to wykombinowali, jak pozyskać środki przy minimalnych inwestycjach ze swojej strony. Jeśli emisja przejdzie,
nie kupując akcji z nowej emisji tracisz.
Nie uśredniając ,czyli jeśli nie zainwestujesz stracisz, a jeżeli zainwestujesz to może nie stracisz.
Wybór żaden , bo inwestowanie to wybór a nie mus . Jak ktoś chce postępować w ten sposób to jego wiarygodność spada do zera jako partnera w biznesie.
Jedyna nadzieja w tym ,żeby pojawiła się jakaś konkretna informacja (umowa) , a nie listy intencyjne i mgliste zapowiedzi. To mogło by zachęcić do dalszego inwestowania.
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.