Jak czytam wpisy Tradera i Tuska mam nieodparte wrażenie, że to jakaś nierówna granicząca z obsesją walka z mitycznymi wiatrakami (shortami), z góry skazana na porażkę o czym dobitnie świadczy kurs.
Trader jako Don Chichot a Tusk jako Sanczo Fraszka.
;)