Cała koncepcja na tym polega, by nie dopuścić do spadków. Wzrosty nie muszą być spektakularne, ważne żeby były systematyczne. Wzrost detalicznego popytu na fizyka i na "papierowe srebro" pompuje cenę, ETFy muszą dokupić fizyka żeby spełnić % wymóg pokrycia papieru, co dalej winduje cenę. Shorty będą oczywiście drukować certfikaty "papierowego srebra" i pokrywać straty, ale gdyby udało się przekroczyć masę krytyczną, może im to nie wystarczyć. W teorii mogą drukować w nieskończoność, w praktyce walka na kilku frontach może zachwiać stabilnością tego ich perpetuum mobile. Dołóż do tego zainteresowanie opinii publicznej zjawiskiem "naked shorting" na różnych rynkach, pojawia się presja i nagle może się okazać, że wszystko się sypie, a rynek metali zostaje uwolniony od manipulacji. Nie twierdzę, że będzie łatwo, ale taki scenariusz nie jest niemożliwy.