Co najmniej dziwna jest ta niska wycena Instalu Kraków. Wina dużego FF i niskiej płynności, czy też efekt zwykłej manipulacji? Bo jeśli chodzi o to drugie, to już tu kiedyś były takie pogrywki:
"30 lipca Komisja Papierów Wartościowych i Giełd przekazała do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu manipulacji kursami akcji, wykorzystania informacji poufnej oraz działania na szkodę spółki w związku z operacjami giełdowymi akcjami Instalu Kraków dokonywanymi w latach 1999-2000 przez jeden z Narodowych Funduszy Inwestycyjnych i jeden z Otwartych Funduszy Emerytalnych' - napisał w środę w komunikacie rzecznik prasowy KPWiG Mirosław Kachniewski."