GPW nie czekało i nie czeka na wyjaśnienie pieniędzy z emisji. Mazur też nie jest i nie był tym co wstrzymuje dopuszczenie do emisji. Pieniądze z emisji powędrowały po jej zamknięciu do spółki, a następnie zostały baaardzo szybko wydane przez prezesa (aktualnego). chwilę po tym fakcie (jakby nie było do spółki weszło jakieś 3.5 mln), spółka pożyczyła 1 mln złotych od Jana (pod zastaw maszyny). no teraz clu - dodatkowo spółka miała dostać kilka dni temu 2.5 mln złotych z transakcji działki. I co? w spółce nie ma tych pieniędzy (w sumie przepalił w 8 miesięcy 7 mln złotych).