Pozycja "Kłębek" albo "Kłębuszek", jak komu wygodniej
Dzisiaj zajmiemy się kolejną nieco akrobatyczną pozycją, niemniej dosyć łatwą do przerobienia na coś lekkiego, łatwego i superprzyjemnego. "Kłębuszek" jest nieco zbliżony do pozycji klasycznej, jednak różni się w 2 podstawowych sprawach.
Mężczyzna klęczy pochylony nad kobietą, a kobieta aby być odpowiednio wysoko musi pod siebie coś włożyć (może to być poduszka, zwinięta pościel itp.). Dodatkowym elementem, który jednak sprawia nieco kłopotu, są wyprostowane, wysoko uniesione kobiece nogi. Łatwo to zmienić na inną przyjemną formę czyli objęcie nogami mężczyzny. Dzięki temu kobieta może
"popędzać" swojego kochanka czyli krótko mówiąc może regulować szybkość z jaką "działa" jej mężczyzna.
ONA: Lubię ta pozycję ale rzeczywiście z nogami trzeba coś zrobić bo po kilku minutach można dostać skurczu od trzymania ich tak wysoko w powietrzu . Wariant z objęcia nogami partnera jak dla mnie jest super. Piętami, jak ostrogami, można nim sterować tak aby było najlepiej. Jeśli chodzi o podkład pod plecy to jeśli jesteśmy w łóżku to preferuje zwiniętą pościel, po prostu tak jest mi wygodniej. Poduszki tez są dobre ale przede wszystkim wygoda zależy od ich twardości.
ON: Świetna pozycja, ale bądźmy szczerzy: czy dla faceta jakaś pozycja nie jest super? Tak, my to lubimy w każdym wydaniu, a już na pewno w przypadku pozycji nazwanej "kłębek". Jest coś co w tej pozycji bardzo mi się podoba - nogi. Piękne kobiece nóżki wysoko uniesione i poruszające się w rytm naszego ciała. Aaaa, rozmarzyłem się. Wariant z "ostrogami" jest równie podniecający, wszak każdy z nas jest prawdziwym ogierem, nieprawdaż? No i najważniejsze: mamy pełną swobodę ruchów, a na koniec możemy zrobić "to" na brzuszek i piersi.