To ja powiem, że nie ma sensu się nawet zastanawiać, bo to się nigdy nie wydarzy. I całe szczęście, bo byśmy mieli drugie USA, gdzie za założenie gipsu zapłacisz jakiąś kosmicznie-absurdalną kwoty. Niby są ubezpieczenia, tylko jakoś nie bardzo to działa, skoro mnóstwo ludzi nie stać na (nawet podstawowe) leczenie.