Jeśli jesteś akcjonariuszem (czytaj posiadasz choć jedną akcję) i uważasz, że był tu przekręt to jeszcze nie wszystko stracone. Trzeba tylko przejść się do prokuratury, naskrobać krótkie pisemko i zgłosić podejrzenie działania na szdodę spółki przez zarząd tejże spółki. Prokurator oceni czy wszcząć postępowanie czy nie.
To wcale nie takie głupie, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że wyprowadzono 6 baniek a zarząd nie zgłosił faktu popełnienia przestępstwa u organów ścigania. Więc może istnieć uzasadnione podejrzenie, że zarząd spółki nie dokonał swoich obowiązków i możliwe, że świadomie zadziałał na szkodę spółki.
Bez takiego zawiadomienia władze nie kiwną palcem, bo nie mają uprawnień. Podobnie jak to było z Krauze także jeśli masz jakąś znaczącą ilość akcji to dla własnego dobra powinieneś się do prokuratury wybrać.
Jakbym miał papieru za jakieś 4-5 koła to sam bym się do prokuratury wybrał.
Pozdrawiam i powodzenia jeśli się ktoś zdecyduje.