To taka świecka Świąteczna Tradycja Gobarto. Okres okołoświąteczny szczególnie aktywnie wykorzystują do zbijania ceny. Prawie nikogo nie ma, więc bezkarnie mogą przerzucać z "wora do wora," po coraz niższej cenie... Rozumiałbym pośpiech drobnych którzy chcieliby zrobić optymalizację podatkową. Ale jeśli jest zarobiony to po co sprzedawać przed końcem roku??? Żeby zapłacić podatek???