Ubrane przez niego niedobitki oddawały w lutym z dołkiem po 2,92 zł. Zresztą niby ile ten kostek miał tych akcji, jeśli próg 5%, o którym trzeba informować KNF i rynek, to jest tutaj niecałe 700 k akcji? Poza tym transakcja na tę ilość akcji po 3,30 zł była jakiś miesiąc temu plus parę pakietów po minimum kilkanaście tysięcy akcji zebranych z ukrytych zleceń się przemieliło. Tylko ślepy nie widzi akumulacji, a czy to pod dywidendę, jakiś duży deal czy coś innego to już mniejsza o to. Po wynikach za Q1 widać, że spółka nie przetrwoniła, ani nie poupychała na lewo kasy z ugody, a forumowi wieszcze zagłady już to dawno przesądzili. Tymczasem wyszło inaczej i dlaczego spółka nie miałaby znowu zaskoczyć pozytywnie?