Ja co prawda nie spędziłem na Graalu "wielu lat", ale nie jestem takim optymistą. Prezesi zarówno Wilbo jak i Seko mówili w wywiadach w minionych tygodniach, że nie ma problemu z przychodami, jest problem z marżą. Wspominał o tym zdaje się też Kowalski w Parkiecie. Spożycie ryb nie rośnie (jest obecnie takie jak 5 lat temu) i bez szeroko zakrojonej kampanii reklamowej promujące konsumpcję ryb (współfinansowanej przez wszystkich czołowych uczestników rynku) spożycie zbytnie nie wzrośnie, a jeśli tak to kosmetycznie. Wracając do samego Graala to wskaźnikowo jest obecnie tani, nawet bardzo, ale ja mam wątpliwości pod co miałby on obecnie rosnąć. W IV kwartale spółka powinna pokazać solidny zysk, bo to przecież żniwa a ja mam wątpliwości czy tak będzie. Poza tym wydaje mi się, że wbrew pozorom kluczowy w wynikach Graala będzie obecnie nie wynik netto a wynik operacyjny. Bo to tu jest w ostatnim czasie w Graalu pies pogrzebany. Spółka jest mocno zadłużona i po prostu MUSI generować solidny zysk operacyjny. Tymczasem II i III kwartał pokazują w tej materii duży regres. Dlatego uważam, że jeśli w IV kwartale operacyjnie nadal będzie słabo, to będzie zo zły sygnał dla spółki i akcjonariuszy, nawet jeśli ewentualny zysk ze sprzedaży Agrofisha mocno podreperuje wynik netto. Pozdro.