Jestem ciekawy, z jakich konkretnie wskaźników i metod korzystasz w swoich analizach, bo na ten moment Twój styl wypowiedzi przypomina raczej pokerzystę niż analityka rynku.
Nie widzę:
konkretnych danych (wskaźników, poziomów, interwałów),
opisanej metodologii (dlaczego coś ma spaść / rosnąć),
odniesienia do wykresu, wolumenu czy sentymentu.
Zamiast tego pojawia się:
pomijanie wzrostów i selektywne skupianie się wyłącznie na spadkach,
ogólne hasła typu „jutro będzie źle”, bez uzasadnienia,
narracja oparta na strachu i niepewności, a nie na analizie.
Jeśli masz tezę – super, ale pokaż na czym ją opierasz:
RSI, MACD, SMA/EMA?
wsparcia/opory, wolumen, struktura rynku?
analiza fundamentalna, news flow, dane makro?
Bez tego takie wpisy nie wnoszą merytorycznej wartości i trudno je traktować inaczej niż jako próbę siania FUD-u, a nie realną analizę inwestycyjną.
Chętnie podyskutuję, ale na argumenty i dane, nie na emocje.