Robyg zachowuje się właściwie zupełnie inaczej niż wszelkie modele. Przy tylu pozytywach powinien mocno zwyżkować, a tu guzik z pętelką... Po info o dywidendzie powinien rosnąć - no powiedzmy drgnął. Kilka dni przed dniem dywidendy powinien rosnąć - w ub. roku podrósł wręcz skokowo. Po dniu dywidendy zapewne spadnie, o ile, Bóg raczy wiedzieć... Zdarza się, że spółki pikują poniżej poziomu, z którego ruszały przed skupem pod dzień dywidendy - w przypadku Robygu aż taki zjazd wydaje się mało prawdopodobny ze względu na fundusze, które, o ile nie pozwalają na gwałtowne hulanie spekulantów do góry, to bronią także papier przed zbytnim zjazdem. Generalnie, jak pisano już nieraz, jeśli ktoś ma kasę, warto zainwestować na te 3 - 4 lata. Wyjdzie na pewno lepiej niż najlepsze lokaty.